O mnie

 

Jestem radcą prawnym, a od początku lat 90. członkiem firmy rodzinnej, stworzonej przez moich rodziców.  Przedsiębiorstwo,  którym  do  tej  pory  kierowali,  stoi  obecnie  przed  nowym  wyzwaniem  –  procesem  sukcesji,  który przybrał zupełnie inny kształt niż to było planowane wiele lat temu.

Od    kilkunastu    lat    zajmuję    się      zawodowo      doradztwem        prawnym      na    rzecz    przedsiębiorców   i osób   prywatnych.   Wśród   moich   klientów   są   zarówno  jednoosobowe  działalności,  jak  i  spółki  prawa  handlowego.   Pierwsze   kroki   w   zawodzie    stawiałam   na     rynku    kapitałowym,     uczestnicząc  we wprowadzaniu spółek na  rynek  giełdowy.   Po  realizacji  wielu  tego  typu  projektów  skoncentrowałam  się  na  doradztwie  korporacyjnym.  Prowadziłam  obsługę  korporacyjną  spółek,  zgromadzeń  wspólników,  rad  nadzorczych,  a  także  byłam  obrońcą  w  procesach  wrogiego  przejęcia.  Następnie wyspecjalizowałam się w obszarze bankowości i finansów. Przez kilka lat prowadziłam projekty realizowane z udziałem firm inwestycyjnych czy instytucji dysponujących środkami z funduszy publicznych.

Potem uczestniczyłam w licznych przedsięwzięciach strukturyzacyjnych, w tym we wdrażaniu złożonych projektów planowania podatkowego w różnorodnych branżach. Sprostanie tym zadaniom wymagało ode mnie zgłębienia międzynarodowych rozwiązań. Zapoznałam się z zagranicznymi praktykami w zakresie strukturyzacji grup kapitałowych, przeniesienia aktywów, połączeń transgranicznych, a przede wszystkim sukcesji. Wśród moich klientów liczna jest grupa przedsiębiorców, którzy od zera stworzyli swoje firmy.    Wraz    z    realizacją    kolejnych   przedsięwzięć   rodziła   się   w nich   świadomość .  potrzeby strukturyzacji biznesu tak, by efektywnie   przekazać   go   następnemu pokoleniu.    Zdobyte    dotychczas    doświadczenie    daje  mi  głęboką  świadomość  potrzeb  klientów  i  szeroką  wiedzę  na temat zagadnień prawnopodatkowych w procesie sukcesji.

Mój związek z firmą rodziców dziś jest pozaoperacyjny. Nie można jednak zupełnie odseparować się od tego, w czym się uczestniczyło przez większość życia. Nadal mam poczucie niezrealizowanych działań i niewykorzystanych możliwości.   Jeszcze  podczas   studiów   wiązałam   swoją   przyszłość   z   biznesem   rodzinnym,   mimo   że   nad wybraną   przez   rodziców   branżą   pochyliłaby   się   mało   która   kobieta.  Prowadzą  oni   sprzedaż  maszyn   i   urządzeń   rolniczych.   Od     początku     istnienia     firmy   towarzyszyłam   rodzicom   w   ich   działaniach.      Pomagałam      im      na     wiele      sposobów:      wspierałam     w     administracji   i  księgowości,   odpowiadałam   za   organizację   wystaw,    a   nawet   uczestniczyłam   w rozładunku   maszyn    rolniczych 🙂    Bezpośredni,    wieloletni      kontakt  z  producentami  i  z  rolnikami  pozwolił  mi  z  perspektywy  prawnika  poznać  charakter tego środowiska. Zbliżyłam się do niego również poprzez wspieranie wielu beneficjentów w pozyskiwaniu funduszy unijnych.

Dziś   jestem   przede   wszystkim   doradcą,    który    widzi    niesamowity   potencjał   w   procesach   sukcesji   w   biznesie   rodzinnym   bez   względu   na   branże.  Nie  pozbyłam się jednak tego, co towarzyszy mi od zawsze – chęci do tworzenia i genu przedsiębiorczości.

Przede mną moja własna sukcesja…

 

~Agnieszka Krysik~

 

Ludzie BCC _Agnieszka Krysik